© 2026 Collabios - Najprostszy sposób, w jaki marki zatrudniają zweryfikowanych influencerów i influencerki.
Teza założyciela — maj 2026
Większość publikacji marketingowych wciąż pisze o influencer marketingu tak, jakby była to amerykańska historia z europejskimi przypisami. Po prowadzeniu kampanii e-commerce po obu stronach Atlantyku i po ostatnich dwóch tygodniach słuchania twórców rejestrujących się w Collabios uważam, że to ujęcie jest odwrotne do prawdy. Oto teza, na którą stawiam firmę — po lewej zweryfikowane dane 2026, po prawej to, co rzeczywiście widziałem.

Europejska gospodarka twórców osiągnęła w 2025 roku 4,2 miliarda euro wydatków na influencer marketing przy 8,6 miliona aktywnych twórców. Polski e-commerce rósł w 2023 roku o 18 procent rok do roku, podczas gdy Europa Zachodnia o 13 procent. CPM w Warszawie pozostaje 2–3 razy niższy niż w Stanach Zjednoczonych przy porównywalnej sile nabywczej miejskiej.
Ta założycielska teza Ghassena Daouda (Collabios, maj 2026) łączy dane IAB krajów europejskich, obserwacje z marketplace i czternaście dni rejestracji Collabios. Obejmuje lukę CPM między Polską a Stanami Zjednoczonymi, zgodność z prawem UE jako przewagę strukturalną — wytyczne UOKiK ze stycznia 2022 roku o oznaczaniu treści sponsorowanych jako #reklama, ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 106) z karami do 10 procent rocznego obrotu, oraz odpowiedniki regulacyjne we Francji (Loi 2023-451), Niemczech (UWG §5a) i Hiszpanii (RD 444/2024) — oraz niedoszacowaną podaż twórców w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu. Polska nie jest mniejszą wersją Niemiec.
Jeśli w 2026 roku prowadzisz e-commerce i twoja unit economics się spina, nie masz problemu z kreacją. Masz problem z CPM.
Osobiście kupowałem ruch płatny po obu stronach Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych spaliłem budżet reklamowy przy CPM przekraczającym 50 USD w niektórych niszach. Siła nabywcza była realna, ale konkurencja też, a mały budżet nie przetrwa bazowego CPM na poziomie 23 USD. Straciłem pieniądze na dropshippingu w USA niejednokrotnie, zanim przyznałem, że ten rachunek jest strukturalnie nie do złamania dla mnie.
Wtedy przeniosłem kampanie do Hiszpanii. Mój CPM spadł do około 10 USD. Ta sama kreacja, ta sama oferta, ten sam produkt — i nagle rentowne. Ten pojedynczy skok w unit economics jest powodem, dla którego buduję marketplace zaprojektowany przede wszystkim dla Europy, a nie kolejny amerykański produkt z warstwą tłumaczeniową.
Benchmarki Meta Ads 2026 potwierdzają to, co przeżyłem. USA średnio około 23 USD CPM. Niemcy 9,05 USD, Holandia 8,58 USD, Belgia 7,96 USD, Wielka Brytania 11,81 USD, Szwajcaria 8,40 USD (AdAmigo, Lebesgue). To różnica 2–3-krotna na najdroższej linii każdego budżetu paid. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, dlaczego niektóre europejskie marki e-commerce skalują się szybciej niż ich amerykańskie odpowiedniki za ułamek wydatków, masz tu większą część odpowiedzi.

$23.00
$11.81
$9.05
Jeśli twój CPM w USA to 23 USD, a w Niemczech 9 USD, nie prowadzisz tego samego biznesu. Prowadzisz dwie kompletnie różne unit economics.
Zanim podzielę się drugą, kontrowersyjną połową tezy, oto nudne liczby, które już teraz powinny być dyskomfortem dla zespołów marketingu skupionych na USA.

32 mld €
Wartość europejskiej gospodarki twórców w 2025 roku, rosnąca o 25 % rocznie, z trajektorią do 135 mld € w 2032 roku (Coherent Market Insights).
4,2 mld €
Europejskie wydatki na influencer marketing w 2025 roku, rosnące o 15 % rocznie (FluxNote).
8,6 mln
Twórcy w Europie generujący dochód — największa siła twórcza poza Azją (NetInfluencer).
45,5 %
Udział wydatków na influencer marketing w 2026 roku trafiający do mikro- i nanotwórców, w porównaniu z 16,4 % w 2021 roku (eMarketer).
510 mln
Populacja Unii Europejskiej plus Wielkiej Brytanii — około 1,5 raza więcej niż USA. Niemal dwukrotnie więcej, jeśli wliczyć resztę EOG i Bałkany Zachodnie.
Wszyscy patrzą na Berlin i Paryż. Ja patrzę na wschód.

Moje najbardziej kontrowersyjne stanowisko, którego jestem najbardziej gotów bronić publicznie: twórcy w krajach Europy Wschodniej — w Polsce, Rumunii, Bułgarii, Słowenii, na Słowacji, w Czechach, Estonii, na Łotwie, Litwie, w Chorwacji i Grecji — mają w latach 2026–2028 większy potencjał niż ich koledzy z ustabilizowanych zachodnich rynków. Dane są po mojej stronie. E-commerce w Europie Wschodniej rósł rok do roku o 18 % w 2023 roku w porównaniu z 13 % w Europie Zachodniej według Euromonitora, a różnica od tego czasu się powiększyła.
Powód jest dokładnie ten sam, który uratował mój dropshippingowy biznes w Hiszpanii. Niższy CPM, porównywalna siła nabywcza per capita w aglomeracjach miejskich, mniejsza konkurencja ze strony dużych zasiedziałych marek i scena twórcza, która nie zsunęła się jeszcze w niezręczny rytm sponsorowanego contentu, jaki widać na starszych rynkach. Odbiorcy bardziej ufają swoim twórcom. Twórcy biorą mniej. Wyniki dla marek na każde wydane euro są lepsze. To rynek, który jest na granicy przewartościowania.
Jedno zastrzeżenie regulacyjne: Polska wprowadziła kary sięgające 10 % rocznego obrotu za wprowadzające w błąd reklamy influencerów, a reszta regionu podąża własną ścieżką. Szansa jest realna, ale poprzeczka compliance rośnie równolegle. Jeśli traktujesz tezę poważnie, musisz też poważnie potraktować lokalne reżimy oznaczeń reklamowych.
Najbardziej niedoszacowana podaż na europejskim rynku twórców znajduje się obecnie w Warszawie, Bukareszcie, Sofii i Pradze. W 2028 roku już nie będzie.
Praktycznie nikt w głównonurtowych mediach marketingowych o tym nie pisał, a to jedna z najbardziej użytecznych obserwacji sourcingowych, jakie wyciągnąłem od czasu uruchomienia Collabios.
Marokańska diaspora zbudowała jeden z najbardziej aktywnych drobnobiznesowych ekosystemów e-commerce łączących Afrykę, Europę i Zatokę Perską. Operatorzy, z którymi osobiście pracowałem, prowadzą sklepy dropshippingowe i e-commerce kierowane do Hiszpanii i Francji z Maroka, a znacząca ich część obsługuje równolegle Arabię Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt i Bahrajn. Ich baza kosztowa jest szczuplejsza niż czysto europejskiego operatora, ich pokrycie językowe rozciąga się od arabskiego przez francuski po hiszpański, a w europejską logistykę są wpięci znacznie głębiej, niż wynika to z pobieżnej obserwacji.
Dla marek budujących współprace z twórcami w Hiszpanii, Francji lub w szerszym korytarzu UE–Zatoka Perska marokańscy operatorzy są niedostrzeganą bazą dostawców i niedostrzeganą pulą partnerów do kolaboracji. Nie uogólniam co do narodowości. Wskazuję na działający ekosystem ukryty na widoku, który dokładnie pasuje do typu kampanii wielorynkowych, do których stworzony jest Collabios.
Prowadziłem kampanie w USA. Najczęstsze błędy, jakie widzę u zespołów szkolonych pod rynek amerykański, gdy próbują Europy, nie są strategiczne — dotyczą podstawowych faktów.
1
Nie są. Unia Europejska wraz z Wielką Brytanią to około 510 milionów osób. USA — 333 miliony. Dodaj resztę EOG i Bałkany Zachodnie, a różnica rośnie. Tak, PKB per capita w USA jest wyższe w agregacie, ale europejska siła nabywcza we Francji, Niemczech, Holandii czy Skandynawii jest w pełni porównywalna. Pod względem liczby konsumentów Europa to większy rynek, nie mniejszy.
2
To 27 państw członkowskich plus Wielka Brytania, 24 oficjalne języki i mniej więcej tyle samo regulatorów z własnymi reżimami oznaczeń reklamowych. Kampania, która działa w Hiszpanii, nie wyląduje automatycznie w Niemczech, a twórca, który robi furorę we Francji, nie przekłada się sam z siebie na Włochy. Warstwa języka lokalnego nie jest wykończeniem — to cała gra.
3
PKB per capita w Katalonii, Bawarii, Île-de-France, Lombardii, Sztokholmie czy Zurychu jest porównywalne z bogatymi stanami amerykańskimi. Narracja, że Europa jest biedniejsza od USA, rozpada się w chwili, gdy spojrzysz na dane regionalne.
4
Europejscy odbiorcy mocno nagradzają twórców w lokalnym języku. Francuski twórca mówiący po francusku do francuskiej widowni konwertuje wielokrotnie lepiej niż amerykański twórca mówiący po angielsku do tej samej widowni. To nie kwestia preferencji — algorytm właśnie tak decyduje, co podaje. Kreacja tylko po angielsku zakłada sufit na zasięg w każdym rynku europejskim poza Wielką Brytanią, Irlandią i Holandią.
5
Kreacja, która wychodzi na zero przy amerykańskim CPM 23 USD, przy polskim albo hiszpańskim CPM 9 USD może być pięciokrotnie rentowna. Ta sama oferta, ta sama jakość twórcy, kompletnie inna unit economics. Amerykańscy marketerzy często budżetują Europę tak, jakby była pomniejszoną wersją USA. Matematyka nie jest mniejsza — jest strukturalnie inna, a struktura sprzyja małym budżetom.
Stawki influencerów idą za kosztami życia i konkurencją na rynku reklamowym. Na podstawie własnego doświadczenia i danych CPM 2026 tak pogrupowałbym rynki europejskie dla kogoś planującego pierwszą kampanię.

Najwyższe koszty życia w Europie, marki premium ostro konkurujące o ograniczoną podaż skandynawskich twórców, a CPM i stawki twórców szwajcarskich znajdują się na samej górze europejskiego przedziału. Pasuje do uznanych marek z budżetami, które mogą rosnąć, nie do pierwszego testu.
Dojrzałe rynki z głęboką podażą twórców, ustalonymi reżimami oznaczeń reklamowych i CPM-ami w przedziale 8–12 USD. Wielka Brytania ciąży w górę i można argumentować jej przesunięcie do wyższego poziomu. Francja, Niemcy i Włochy mieszczą największe siły twórcze na kontynencie. Środkowy poziom to właściwy punkt startu dla marki, która chce skali i przewidywalności.
Niższe CPM-y, mniej sprofesjonalizowane sceny twórców, które przekładają się na wyższe zaangażowanie, oraz znaczący zapas po stronie stawek. Portugalia, Włochy i Hiszpania są niedostatecznie zbadane w stosunku do siły konsumenckiej. Estonia, Łotwa i Litwa są małymi rynkami, ale biją powyżej swojej kategorii wagowej w niszach tech i softwarowych. Tutaj zrobiłbym pierwszą kampanię za 5000 €.
Uczciwe ujawnienie: Collabios wystartował 14 dni przed publikacją tej tezy. Mamy między 20 a 30 zarejestrowanych twórców i zero ukończonych rezerwacji. To minimalna próbka i nie należy jej czytać jako benchmarku. Ale skład tych 20–30 rejestracji już coś mi mówi.
Wyraźna większość pierwszych rejestracji w Collabios to twórcy UGC, a nie influencerzy napędzani audiencją. Z perspektywy założyciela powód jest strukturalny. Twórcy UGC rejestrują się bez oporu, bo ich produktem jest dostarczenie — nie muszą wystawiać własnej widowni ani ryzykować rozjazdu z feedem. Odpowiadają szybciej na kontakt marek, akceptują mniejsze budżety testowe, a tarcie onboardingu jest mniejsze, bo nie ma negocjacji nad profilem widowni.
Dane zewnętrzne wskazują w tę samą stronę. Treści UGC generują o 28 % wyższe zaangażowanie niż content marek i kosztują od 30 do 80 % mniej niż klasyczne umowy z influencerami (Marketing LTB, Whop). Dla marki uruchamiającej pierwszy europejski test twórczy UGC jest wejściem o niższym ryzyku, mniejszym budżecie i szybszej iteracji. Partnerstwa z influencerami są dobrym drugim ruchem, gdy już wiesz, która kreacja konwertuje.
Jeśli nigdy nie prowadziłeś europejskiej kampanii twórczej, zacznij od trzech briefów UGC w dwóch krajach, sprawdź, która kreacja konwertuje, i dopiero wtedy zaangażuj influencera, by wzmocnił zwycięski kąt u swojej publiczności.
Obie kampanie poniżej prowadziłem osobiście, zanim powstał Collabios. Dzielę się nimi, bo lekcje są bardziej użyteczne niż wyniki.
Współpracowałem z twórcą TikToka z USA, by wypromować inny mój projekt. Jego feed używał treści bez twarzy — wizualizacje gamingowe w tle, trendowy audio na wierzchu. Skalowało się, bo format był lekki produkcyjnie, publiczność była już przyzwyczajona do takiego stylu sponsoringu, a sygnał audio robił większość pracy konwersyjnej. Lekcja: format twórcy liczy się bardziej niż liczba obserwujących, zwłaszcza na TikToku, gdzie algorytm patrzy na dokończenia i udostępnienia, a nie na to, kim jest twórca.
Uruchomiłem kampanię dla jednego z moich sklepów e-commerce w niszy sportowej, konkretnie produktu do pływania. Wybrałem influencerkę z USA na Instagram Reels. Nakręciła wideo, opublikowała story, a po kilku godzinach je zdjęła, ponieważ uznała — słusznie, z perspektywy czasu — że jej publiczność nie byłaby zainteresowana tą kategorią produktu. Współpraca zakończyła się w dobrych relacjach. Zwróciła pieniądze za kampanię, zamknęliśmy brief czysto i nauczyłem się, że dopasowanie do widowni za każdym razem wygrywa z zasięgiem. Nie było sporu kontraktowego. Była uczciwa twórczyni, która znała swoją widownię lepiej niż ja.
Dopasowanie do widowni wygrywa z liczbą obserwujących. Mikrotwórca z 15 000 obserwujących i właściwą widownią przebije makrotwórcę z 500 000 i niewłaściwą. Właśnie dlatego Collabios od pierwszego dnia wpisuje sygnały audience w samo serce marketplace'u.
Jeśli masz 5000 € na pierwsze testy marketingu twórców w Europie, nie kupuj jednej dużej kampanii. Zrób pięć małych.

Podziel 5000 € na trzy do pięciu małych budżetów testowych. Celem pierwszego testu nie jest przychód, tylko nauka, która kreacja konwertuje na którym rynku.
Przetestuj co najmniej dwa formaty — zasób UGC do wzmacniania płatnie oraz organiczny post in-feed od twórcy — żeby porównać wynik na własnym kanale z wynikiem dystrybuowanym.
Przetestuj co najmniej dwa kraje z różnych poziomów cenowych. Połącz rynek średni (Francja albo Niemcy) z rynkiem przystępnym (Polska albo Hiszpania), by ujawnić różnicę CPM i stawek.
Mierz zaangażowanie i konwersję, nie zasięg. Zasięg to metryka próżności, którą raportuje platforma; konwersja to liczba, która płaci twoją pensję.
Podwój stawkę na to, co działa. Piąty test powinien kosztować trzy- czterokrotnie więcej niż pierwszy i być bliskim klonem tego, który dał najlepszy zwrot.
Marketing to seria eksperymentów, nie pojedynczy zakład. Największym błędem marki, która pierwszy raz wchodzi do Europy, jest kupić drogiego twórcę i mieć nadzieję, że zadziała. Kup pięciu małych i naucz się.
Przewidywania, pod którymi jestem gotów podpisać się imieniem.

01.
Większość istniejących platform to amerykańskie narzędzia z zakładką «Europa». Collabios od pierwszego dnia jest zbudowany dla Europy — z oznaczeniami reklamowymi w językach lokalnych, escrow zgodnym z UE i podażą twórców dopasowaną do tego, gdzie europejskie marki rzeczywiście chcą wydawać. Spodziewam się, że do IV kwartału 2027 roku Collabios będzie platformą, którą europejskie marki i twórcy z Europy Wschodniej wymieniają jako pierwszą.
02.
Marki goniące za niższym CPM-em pójdą za CPM-em. Twórcy w Polsce, Rumunii, Czechach, Bułgarii, Słowenii i krajach bałtyckich przejmą nieproporcjonalny udział we wzroście europejskich budżetów na influencer marketing w ciągu najbliższych dwóch lat. Marki, które ruszą jako pierwsze, zaklepią niedoszacowaną podaż, zanim zostanie przewartościowana.
03.
Marketplace, który daje markom i twórcom darmowe kalkulatory stawek, generatory umów, pomocników oznaczeń reklamowych specyficzne dla kraju oraz narzędzia mierzące zaangażowanie, wygra następne dwa lata udziałów rynkowych. Marki nie będą już płacić prowizji platformowych za listę profili — będą płacić za workflow, który czyni kampanię zgodną z prawem, właściwie wycenioną i właściwie zmierzoną. To dokładnie ta warstwa, którą buduje Collabios.
Metodologia
Collabios wystartował 14 dni przed napisaniem tej tezy. Obecnie mamy między 20 a 30 zarejestrowanych twórców, w większości UGC, a nie influencerów napędzanych audiencją, i zero ukończonych rezerwacji marketplace. To dlatego nie jest raport benchmarkowy. To teza założycielska poparta zewnętrznymi danymi branżowymi 2026 oraz moim osobistym doświadczeniem w prowadzeniu kampanii e-commerce i influencer marketingu w USA i Europie z ostatnich lat. Każda zacytowana liczba zewnętrzna ma źródło i atrybucję.
Zanonimizowane dane na poziomie rezerwacji z zakończonych kampanii marketplace Collabios, z usuniętymi przed analizą informacjami umożliwiającymi identyfikację.
Ankieta wśród 300 zarejestrowanych twórców na temat cenników, wskaźników klientów powracających i preferencji platformowych.
Mediany stawek według kraju × niszy × poziomu, z pasmami 25. i 75. percentyla. Średnie zniekształcają wartości skrajne; mediany są uczciwszym sygnałem.
Współprace czysto barterowe wykluczone z median stawkowych; produkty UGC raportowane oddzielnie od postów influencerów in-feed.
Konfrontacja z rocznym benchmarkiem Influencer Marketing Hub i z publicznie ujawnionymi cennikami imiennie wskazanych twórców tam, gdzie są dostępne.
Zostaw e-mail, a wyślemy ci pierwsze prawdziwe dane marketplace Collabios — mediany stawek według kraju × niszy × poziomu, bez pitchu sprzedażowego pomiędzy. Jeden e-mail w dniu publikacji, wypisanie jednym kliknięciem.
Lista jednofunkcyjna. Jeden e-mail na premierę, bez odsprzedaży, bez profilowania, bez sekwencji marketingowej pomiędzy.Jeśli zajmujesz się gospodarką twórców, regulacjami UE lub trendami danych marketingowych i chcesz dostać dostęp pod embargiem do danych z III kw. 2026 przed publiczną publikacją, napisz do nas. Udostępniamy podgląd siedem dni wcześniej w zamian za przegląd faktów.
Kontakt prasowy: contact@collabios.com
Jeszcze nie. Collabios działa od dwóch tygodni, ma około 20–30 zarejestrowanych twórców i zero ukończonych rezerwacji. To teza założycielska. Zewnętrzne liczby — CPM, wielkość rynku, siła twórcza, zaangażowanie UGC — pochodzą z opublikowanych raportów branżowych z 2026 roku. Hipotezy, opinie i osobiste anegdoty są wyraźnie Ghassena Daouda. Pierwsza prawdziwa publikacja danych marketplace Collabios planowana jest na III kw. 2026.
Trzy powody. Po pierwsze, CPM jest istotnie niższy od średniej zachodnioeuropejskiej, co zmienia unit economics dowolnej kampanii paid. Po drugie, wschodnioeuropejski e-commerce rósł w 2023 roku rok do roku o 18 % w porównaniu z 13 % w Europie Zachodniej (Euromonitor), a różnica od tego czasu się powiększyła. Po trzecie, scena twórcza jest mniej sprofesjonalizowana, co przekłada się na wyższe zaangażowanie na obserwującego i bardziej autentyczne zaufanie twórca–widz. Szansa jest realna, ale poprzeczka regulacyjna rośnie — nowe polskie przepisy o reklamie wprowadzającej w błąd przewidują kary do 10 % rocznego obrotu.
Amerykański CPM Meta Ads wynosił średnio około 23 USD w 2026 roku w porównaniu z zachodnioeuropejskimi średnimi 8–12 USD — Niemcy 9,05 USD, Holandia 8,58 USD, Belgia 7,96 USD, Wielka Brytania 11,81 USD, Szwajcaria 8,40 USD (AdAmigo, Lebesgue). To różnica 2–3-krotna na najdroższej linii dowolnego budżetu paid.
Mniejsze tarcie przy onboardingu, wyższe wskaźniki odpowiedzi na komunikację marki i produkt końcowy w postaci treści, którą marka posiada i wzmacnia na własnych kanałach. UGC generuje o 28 % wyższe zaangażowanie niż treści marek i kosztuje od 30 do 80 % mniej niż klasyczne umowy z influencerami. Dla pierwszego europejskiego testu twórczego na małym budżecie UGC jest właściwym wejściem. Wzmocnienie zwycięskiego kąta przez influencera to słuszny drugi ruch.
Kupić drogiego twórcę i mieć nadzieję, że zadziała. Właściwe podejście to podzielić budżet na trzy do pięciu małych testów według formatów i krajów, mierzyć konwersję zamiast zasięgu i podwajać na zwycięski test. Marketing to seria eksperymentów, nie pojedynczy zakład.
III kw. 2026 to cel pierwszej publikacji, z zanonimizowanymi stawkami na poziomie rezerwacji, średnimi zaangażowania i podażą twórców według kraju i niszy. Następnie cykl kwartalny.
Tak. Teza jest do darmowego czytania i darmowego cytowania. Prosimy tylko o link do tej strony i przypisanie «Collabios — Teza założyciela o europejskiej gospodarce twórców 2026», aby czytelnicy mogli zweryfikować cytowane liczby.